Przejdź do treści
OfertaSzkolenia biznesoweSesje indywidualneConsulting biznesowyO nasPublikacjeFAQKontakt
Umów rozmowę

Badania

Decyzja między spotkaniami. Jak natłok informacji, pośpiech i wielozadaniowość psują osąd menedżerów

Menedżerowie podejmują coraz więcej decyzji, mając coraz więcej danych i coraz mniej czasu. Badania pokazują, że dodatkowe informacje podnoszą głównie pewność siebie, pośpiech skraca namysł bardziej niż samą decyzję, a przeskakiwanie między sprawami zostawia w głowie resztki poprzednich. Większość tych warunków tworzy organizacja, więc może je też zmienić.

Miłosz Seweryn||9 min czytania

Wyobraź sobie wtorek, godzinę 14:50. Za dziesięć minut zaczyna się kolejne spotkanie, a w skrzynce czeka prezentacja na 47 slajdów z prośbą o decyzję w sprawie nowego dostawcy. Zaczynasz ją przeglądać, ale telefon co chwilę wibruje, a myślami jesteś jeszcze przy rozmowie sprzed kwadransa, która skończyła się bez ustaleń. Po siedmiu minutach odpisujesz: „Zgoda, działajcie”. Decyzja zapadła szybko, na podstawie mnóstwa danych i przez kogoś bardzo doświadczonego. Pytanie tylko, ile w niej było namysłu. Przyjrzymy się trzem warunkom, w których zapada wiele decyzji menedżerskich: natłokowi informacji, presji czasu i ciągłemu przełączaniu uwagi. Na koniec sprawdzimy, które popularne twierdzenia na ten temat nie mają pokrycia w badaniach, i zastanowimy się, co organizacja może z tym zrobić.

Więcej informacji, więcej pewności siebie

Zacznijmy od klasycznego eksperymentu z lat sześćdziesiątych. Stuart Oskamp dał psychologom klinicznym i studentom opis przypadku pewnego mężczyzny, podzielony na cztery części. Po każdej części badani odpowiadali na pytania o jego zachowanie i oceniali, na ile są pewni swoich odpowiedzi. Z każdą porcją informacji ich pewność siebie rosła, od 33% po pierwszej części do 53% po ostatniej. Trafność stała w miejscu: wynosiła 26% na początku i 28% na końcu, przy pytaniach, w których samo zgadywanie dawało 20%1.

Można by pomyśleć, że to kwestia lat sześćdziesiątych albo psychologii klinicznej. Ponad czterdzieści lat później Claire Tsai, Joshua Klayman i Reid Hastie poprosili znawców uniwersyteckiego futbolu amerykańskiego o przewidywanie wyników meczów, przy czym nazwy drużyn były ukryte. Badani dostawali statystyki w porcjach po sześć, aż do trzydziestu. Trafność wskazywania zwycięzcy wzrosła w tym czasie z około 63 do 67%, a pewność siebie z 68 do 79%2. Autorzy tłumaczą to tym, że ludzie nie biorą poprawki na ograniczenia własnego umysłu. Każda nowa liczba wydaje się ważna, choć po kilku pierwszych głowa nie potrafi już z nich zrobić użytku.

Zauważmy, że w obu badaniach dodatkowe informacje były trafne i związane z tematem. W biznesie część danych to szum, który tylko udaje informację. W eksperymencie Maren Hartmann i Barbary Weißenberger studenci zarządzania oceniali projekty inwestycyjne. Gdy do opisu dorzucono nieistotne dane, zadanie wydawało im się wyraźnie trudniejsze, choć wpływ na samą trafność decyzji okazał się niewielki3. Uczciwie trzeba więc dodać, że nadmiar informacji nie zawsze psuje wybór. Metaanaliza obejmująca 99 wyników pokazała, że szkodzi on przede wszystkim wtedy, gdy zadanie jest trudne, opcje złożone, a decydent nie wie dokładnie, czego chce4. Trudno o lepszy opis typowej decyzji strategicznej.

Pisaliśmy już wcześniej o badaniu Dana Lovallo i Oliviera Sibony'ego, w którym jakość procesu decyzyjnego wyjaśniała wyniki sześciokrotnie lepiej niż ilość i szczegółowość analiz5. Wyniki Oskampa i Tsai pokazują jedną z przyczyn: kolejne analizy przekonują przede wszystkim tego, kto je czyta, i to bardziej, niż na to zasługują.

Szybko to nie to samo co w pośpiechu

Z presją czasu sprawa jest bardziej zawiła, niż sugerują poradniki. Metaanaliza obejmująca 213 wyników z 83 prac pokazała, że presja czasu w części badań zwiększała skłonność do ryzyka, a w większości ją zmniejszała. Kierunek zależał od okoliczności, między innymi od tego, czy termin był jasno określony, i od tego, czy wynik przedstawiano jako zysk, czy jako stratę6. Presja czasu nie działa więc jak prosty przełącznik. Działa raczej jak lupa, która powiększa to, co w danej sytuacji i tak najbardziej rzuca się w oczy.

Ciekawie pokazują to Paolo Crosetto i Alexia Gaudeul. Uczestnicy ich eksperymentów wybierali pod presją czasu spośród kilku opcji, ale mogli potem zmieniać zdanie. W pierwszych sekundach ulegali tak zwanemu efektowi przynęty: wyraźnie słabsza opcja dodana do zestawu sprawiała, że opcja do niej podobna, ale od niej lepsza, wydawała się atrakcyjniejsza. Gdy jednak mieli czas na poprawki, efekt słabł albo znikał całkiem7. Pierwsze wrażenie nie było więc ostatecznym wyborem. Stawało się nim dopiero wtedy, gdy nie było kiedy go zrewidować.

Byłoby jednak błędem uznać, że wolniej znaczy lepiej. Uwe Sunde, Dainis Zegners i Anthony Strittmatter przeanalizowali ruchy w profesjonalnych turniejach szachowych i porównali je z oceną programu szachowego. Szybsze ruchy były średnio lepsze, także po uwzględnieniu trudności pozycji i presji zegara8. Autorzy tłumaczą, że czas namysłu zdradza, jak trudna wydaje się sytuacja. Mistrz, który od razu widzi dobry ruch, gra szybko, bo wie, co robi.

Podobnie bywa w zarządach. Kathleen Eisenhardt badała osiem firm z szybko zmieniającej się branży komputerowej. Zespoły, które decydowały najszybciej, wcale nie analizowały mniej. Korzystały z większej ilości bieżących informacji i rozważały jednocześnie więcej wariantów niż zespoły powolne, a ich firmy radziły sobie lepiej9. W ankiecie McKinseya organizacje podejmujące decyzje szybko dwa razy częściej deklarowały, że podejmują je dobrze10. Szybkość okazuje się więc skutkiem wprawy i dobrze ułożonego procesu. Pośpiech pojawia się wtedy, gdy termin narzuca ktoś z zewnątrz, a proces nie zostawia miejsca na drugie spojrzenie.

Dziesięć minut uwagi

Już w latach siedemdziesiątych Henry Mintzberg, obserwując pracę prezesów, zauważył, że połowa ich czynności trwała krócej niż dziewięć minut11. Od tamtej pory doszły do tego e-maile i komunikatory. Michael Porter i Nitin Nohria przez trzy miesiące rejestrowali, co kwadrans, czym zajmuje się 27 prezesów dużych firm. Spotkania pochłaniały 72% ich czasu pracy, a na pracę w samotności zostawało 28%12.

Samo przechodzenie od sprawy do sprawy ma swoją cenę. Sophie Leroy nazwała ją resztką uwagi (attention residue). Kiedy przerywamy jedno zadanie i zabieramy się za drugie, część myśli zostaje przy pierwszym, a na drugim pracujemy gorzej. Najsilniej działo się tak wtedy, gdy pierwsze zadanie zostawało niedokończone. Paradoksalnie pomagała presja czasu przy pierwszym zadaniu, bo ułatwiała odcięcie się od niego13. Menedżer, który przychodzi na spotkanie decyzyjne prosto z innego, nierozstrzygniętego spotkania, przynosi więc ze sobą coś więcej niż notatki.

Są też wyniki, które psują prostą opowieść. Gloria Mark i jej współpracownicy prosili badanych o odpowiadanie na e-maile w roli kierownika działu kadr i mniej więcej co dwie minuty im przerywali. Osoby, którym przerywano, skończyły zadanie szybciej i bez widocznej straty jakości. Zapłaciły za to inaczej: wyraźnie wyżej oceniały swój stres, wysiłek i poczucie presji czasu14. Ludzie potrafią więc nadrobić skutki przerw, tyle że kosztem, którego nie widać w wyniku zadania.

Ten koszt wraca przy decyzjach. Pod obciążeniem umysł chętniej sięga po skróty. W znanym eksperymencie Babe Shiva i Alexandra Fedorikhina badani, którzy mieli zapamiętać siedmiocyfrową liczbę, częściej wybierali kawałek ciasta czekoladowego zamiast sałatki owocowej niż ci, którzy zapamiętywali liczbę dwucyfrową15. W nowszym badaniu z udziałem osób oceniających zadania audytorskie obciążenie jedynie spowalniało odpowiedzi. Ciekawiej działo się jednak z opcjami domyślnymi: gdy były trafne, pomagały badanym pod obciążeniem, a gdy wskazywały złą odpowiedź, obniżały trafność16. Pod obciążeniem decyzja w dużej mierze należy więc do tego, kto przygotował wariant domyślny. W przypadku naszego wtorkowego menedżera do autora 47 slajdów.

Aaron De Smet z McKinseya opisuje firmę przemysłową, której zarząd miał zdecydować o dużej inwestycji w innowacje. Spotkanie odbyło się w piątek wieczorem, po tygodniu wypełnionym spotkaniami z klientami. Laptopy pozostały otwarte, telefony brzęczały, jeden z członków zarządu prowadził w tym czasie korespondencję w zupełnie innej sprawie. Rozmowa o przyszłości firmy skończyła się decyzją, by „poczekać i zobaczyć”, czyli zostać przy tym, co jest17. Nikt nie zagłosował za bezczynnością. Wybrała ją za nich zmęczona sala.

Czego nie wiemy, choć wszyscy powtarzają

Temat przyciąga liczby, które dobrze wyglądają na slajdach. Część z nich nie ma oparcia w opublikowanych badaniach.

Twierdzenie, że ciągłe zerkanie na e-maile obniża IQ o 10 punktów, pochodzi z komunikatu prasowego firmy Hewlett-Packard z 2005 roku, reklamującego jej produkt. Badania nigdy nie opublikowano, a jego autor podkreślał później, że spadek trwał tylko tak długo, jak rozproszenie. Popularne „23 minuty i 15 sekund”, potrzebne rzekomo na powrót do pracy po przerwie, pojawia się w wywiadach z Glorią Mark, ale nie w jej artykułach naukowych. W cytowanym wyżej eksperymencie przerwy wręcz przyspieszyły pracę.

Ostrożności wymaga też efekt nadmiaru wyboru. Metaanaliza z 2010 roku wykazała, że jego średnia siła jest bliska zera18. Późniejsza metaanaliza pokazała z kolei, że efekt istnieje, ale tylko w określonych warunkach, opisanych wyżej4. Najdalej idzie sprawa wyczerpywania się siły woli (ego depletion), czyli przekonania, że samokontrola zużywa się jak paliwo. Duże, wcześniej zarejestrowane replikacje prowadzone równolegle w wielu laboratoriach nie potwierdziły tego efektu albo wykazały efekt bliski zera19,20.

Nie znaczy to, że zmęczenie i rozproszenie są nieszkodliwe. Znaczy tyle, że mechanizm jest bardziej złożony, niż sugerują slogany, a efekty zależą od rodzaju zadania. Najmocniejsze dane dotyczą tego, o czym była mowa wcześniej: rozjechania się pewności siebie z trafnością, kosztów przełączania uwagi i tego, że pod obciążeniem łatwiej przyjąć cudzą propozycję bez sprawdzania.

Co z tym zrobić

Najważniejszy wniosek jest prosty: warunki, w których menedżer myśli, w dużej mierze ustala organizacja, a nie on sam. Kalendarz, liczba slajdów i pora spotkania to decyzje projektowe, które można podjąć lepiej.

Przy natłoku informacji pomaga ustalenie, zanim zacznie się zbierać dane, kilku czynników, które naprawdę przesądzą o wyborze, i krótka notatka decyzyjna zamiast prezentacji na kilkadziesiąt slajdów. Przy presji czasu warto odróżniać terminy rzeczywiste od umownych i tam, gdzie to możliwe, traktować pierwszą decyzję jako wstępną, z wyznaczoną chwilą na jej rewizję. W przypadku przełączania uwagi warto pamiętać o obserwacji konsultantów McKinseya: w najlepiej działających organizacjach członkowie kierownictwa spędzają co najmniej połowę czasu na spotkaniach, na których naprawdę coś się rozstrzyga, a mniej niż 10% na spotkaniach sprawozdawczych. W większości firm proporcje są odwrotne21. Te same badania opisują asystentkę prezesa, która przed ważnymi wydarzeniami rezerwowała w kalendarzu szefa dwa, trzy dni bez zbędnych spotkań.

Dodajmy jeszcze jedno. Skoro pod obciążeniem decyzję często przejmuje wariant domyślny, warto wiedzieć, kto go przygotował i dlaczego właśnie ten. Na wtorkowe pytanie o dostawcę lepiej odpowiedzieć w środę rano, po przeczytaniu dwustronicowej notatki, która zawiera także argumenty przeciw.

Bibliografia

  1. 1.Oskamp, S. (1965). Overconfidence in case-study judgments. Journal of Consulting Psychology, 29(3), 261–265.
  2. 2.Tsai, C. I., Klayman, J., & Hastie, R. (2008). Effects of amount of information on judgment accuracy and confidence. Organizational Behavior and Human Decision Processes, 107(2), 97–105.
  3. 3.Hartmann, M., & Weißenberger, B. E. (2024). Decision-making in the capital budgeting context: Effects of type of decision aid and increases in information load. Journal of Business Economics, 94(2), 379–411.
  4. 4.Chernev, A., Böckenholt, U., & Goodman, J. (2015). Choice overload: A conceptual review and meta-analysis. Journal of Consumer Psychology, 25(2), 333–358.
  5. 5.Lovallo, D., & Sibony, O. (2010). The case for behavioral strategy. McKinsey Quarterly.
  6. 6.Belli, A., Carrillat, F. A., Zlatevska, N., & Cowley, E. (2023). How does time pressure influence risk preferences? Answers from a meta-analysis. Journal of Consumer Research.
  7. 7.Crosetto, P., & Gaudeul, A. (2024). Fast then slow: Choice revisions drive a decline in the attraction effect. Management Science, 70(6), 3711–3733.
  8. 8.Sunde, U., Zegners, D., & Strittmatter, A. (2026). Speed and quality of complex strategic decisions. Proceedings of the National Academy of Sciences, 123.
  9. 9.Eisenhardt, K. M. (1989). Making fast strategic decisions in high-velocity environments. Academy of Management Journal, 32(3), 543–576.
  10. 10.McKinsey & Company. (2019). Decision making in the age of urgency [McKinsey Global Survey].
  11. 11.Mintzberg, H. (1973). The nature of managerial work. Harper & Row.
  12. 12.Porter, M. E., & Nohria, N. (2018). How CEOs manage time. Harvard Business Review, 96(4), 42–51.
  13. 13.Leroy, S. (2009). Why is it so hard to do my work? The challenge of attention residue when switching between work tasks. Organizational Behavior and Human Decision Processes, 109(2), 168–181.
  14. 14.Mark, G., Gudith, D., & Klocke, U. (2008). The cost of interrupted work: More speed and stress. Proceedings of the SIGCHI Conference on Human Factors in Computing Systems, 107–110.
  15. 15.Shiv, B., & Fedorikhin, A. (1999). Heart and mind in conflict: The interplay of affect and cognition in consumer decision making. Journal of Consumer Research, 26(3), 278–292.
  16. 16.Erfanian, M., Meunier, L., & Gajewski, J.-F. (2026). The effect of cognitive load and default nudges on decision-making: Experimental evidence from a behavioral study. Journal of Behavioral Decision Making, 39(2), e70081.
  17. 17.De Smet, A. (2026). Bias Busters: How cognitive overload multiplies every bias. McKinsey Quarterly.
  18. 18.Scheibehenne, B., Greifeneder, R., & Todd, P. M. (2010). Can there ever be too many options? A meta-analytic review of choice overload. Journal of Consumer Research, 37(3), 409–425.
  19. 19.Hagger, M. S., Chatzisarantis, N. L. D., i in. (2016). A multilab preregistered replication of the ego-depletion effect. Perspectives on Psychological Science, 11(4), 546–573.
  20. 20.Vohs, K. D., Schmeichel, B. J., i in. (2021). A multisite preregistered paradigmatic test of the ego-depletion effect. Psychological Science, 32(10), 1566–1581.
  21. 21.Bevins, F., & De Smet, A. (2013). Making time management the organization's priority. McKinsey Quarterly.